2009-07-23
Skąd się wzięły Zielone Anioły? Te wymyśliła Marta
Tak wyglądają ZIELONE ANIOŁY
Odpowiedź jest bardzo prosta -zielone anioły przyleciały do nas z chmur. Posiadają swoich braci w Bieszczadach i brzęczą mi za uchem w czasie całej akcji z Dzieciakami z Kliniki.
Posłuchajcie jeśli ktoś jeszcze nie słyszał:
http://www.youtube.com/watch?v=3_qCRB_ykQY Ukłon dla zespołu Stare Dobre Małżeństwo- wasze piosenki tez czasami leczą....
Wierzę,ze one są...pomogły z pogodą i w innych sprawach też!
Zgarniają do mnie samych pozytywnych ludzi, którzy pomagają realizowć moje niecne plany.
Kolejny raz wszystkim dziękuję.
2009-07-22
Krótkie wątpliwości a dyplom Bartka
ZAczynam się zastanawiać czy idę właściwą drogą. Może zamiast skoku podarowac dzieciom coś innego?
Moje wątpliwości rozwiewa mama Bartka: " Jeszcze nikt nigdy naszym dzieciom nie podarował czegos takiego niezwyklego- Niech się Pani nie zastanawia i robi swoje"
DOBRZE PANI JOLU!Patrzac na Bartka - ma to sens!
wszyscy moi bohaterowie wyrazili zgodę na publikację ich wizerunku i wypowiedzi w internecie.
2009-07-22
Telewizja o nas 6 czerwca 2009
<http://ww6.tvp.pl/18090,911518,1.view tutaj ciągle jesli sie cierpliwie poczeka - mozna zobaczyć wydanie faktów z dnia 6 czerwca 2009
tu mamy tekst z serwisu informacyjnegoTVP:
http://ww6.tvp.pl/234,20090606911538.strona
2009-07-22
O Srebrna Natalio....O zielone Anioły.... 5 lipca 2009
Najpiękniejszy uśmiech jaki widziałam
Pzryczepiły się do nas Zielone Anioły ...i goszczą we wszystkich naszych działaniach. Ba! nawet nam pomagają
6 czerwca miała z nami polecieć jeszce Natalia. Niestety wyniki badań nakazły jej zostać na ziemi.Przełożyłyśmy wylot na 11 lipca. ale:
Znowu pozwolę sobie skorzystać z mojego materiału zamieszonego w necie:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/o_zielony_aniele_o_srebrna_natalio_znowu_fruniemy_103067.html ...Zmartwiona dziewczyna dowiedziała się, że nie poleci również 11 lipca, ponieważ 4 dni przed wylotem musi rozpocząć w Klinice kolejny etap leczenia. Moje zielone anioły z chmur postanowiły zadziałać. Samolot wrocławski nietypowo wylądował w Ostrowie Wielkopolskim, który jest rodzinnym miastem Natalii. Wystarczyło już teraz tylko kilka telefonów, żeby potwierdzić, że wrocławscy piloci biorący udział w mojej akcji są również na miejscu. 
Pod skrzydło swojego spadochronu zaprosił ją Krzysztof Mikulski znany jako "Ojciec Tandem", a przepiękne zdjęcia wykonał Sławek Król. Uważam, że udało mu się uchwycić jeden z najpiękniejszych uśmiechów. Natalia podpisała swoją fotografię "Opalam się na wysokości 4 tys. m". "Wyraziła zgodę,zeby jej zdjęcia pojawiły się w sieci. Piszę o niej powyższy artykuł- a dziewczyna komentuje to tak:" jesli dzieki tym zdjęciom polecą inne dzieci- to nie mam nic przeciwko".Sama uważam,ze zdjęcia są technicznie piękne, a sama Natalia wygląda na nich bosko.
Zamieszcza zresztą je wszystkie na portalu nasza-klasa
http://nasza-klasa.pl/profile/11540459/gallery/16 .
Zdjęcie do dziś zostało obejrzane 556 razy i zawiera 44 komentarze. Znajduję wśród autorów sporo ludzi z kręgu kibiców mojej akcji. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Pozostałym , którzy zechcą zobaczyć zdjęcie proponuję się dopisac .Natalii na pewno będzie miło.
Jej zdjęcie zamieszczone zostaje na fikcyjnym koncie sympatyków skoków spadocheronowych.Natalia dopisze się tam w następujący sposób:
"
Ja tam chcę wrócić! Faktycznie ta adrenalina leczy. Moje wyniki krwi po skoku znacznie się poprawiły. Chcę podziękować wszystkim, którzy się przyczynili do mojego skoku" Natalio niech tak się stanie.
w kolejce czeka jeszcze 7 dzieci....Szukam różnych sposobów na zgromadzenie środków finansowych.
2009-07-22
6 czerwca 2009 BARTEK
Bartek i Krawiec
Od samego rana modlimy się o pogodę. fragment mojego artykułu:
"Bartek przyjeżdża z bratem i rodzicami. To miły, sympatyczny chłopiec. Przyjeżdża też ekipa telewizyjna. Czuję, że to sprawka aniołów z chmur, bowiem okazuje się, że reporterka wrocławskich Faktów prywatnie jest skoczkiem spadochronowym. Wszyscy chcą wiedzieć, czy mały człowiek się boi. Jego odpowiedź chyba zaskakuje najtwardszych: - Ja już tyle w życiu przeszedłem, że niczego się nie boję. Odprowadzam go do samolotu. Ubrany w kolorowy kombinezon, okulary i rękawice trzyma za rękę "Krawca" - pilota, który ma na koncie kilka skoków z ludźmi niepełnosprawnymi.Jego macierzysty aeroklub jest w Zielonej Górze, ale przyjechał tu specjalnie dla Bartka. Kiedy po kilkudziesięciu minutach są znowu na ziemi, chłopiec na pytania "jak było?" początkowo jest w stanie powiedzieć tylko "suuuper". Później płyną opowieści o widokach i o tym, jak jest w chmurach, kiedy kłują igiełki lodu. Zdjęcia i wręczenie dyplomu kończą naszą wizytę na lotnisku. Tydzień później Bartek dostaje film, który udokumentował jego wyczyn."
zdjęcia Bartka mozemy zobaczyć tutaj:
http://www.tandemy.zgora.pl/index.php/gallery/25cały artykuł jest tutaj:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pozytywna_adrenalina_ktora_leczy_102615-3--1-a.htmlWyczyn Bartka oglądamy w wydaniu Teleexpresu, Faktach wroclawskich oraz w głównym wydaniu wiadomości TVP1.
Dzięki temu zyskujemy sympatię wielu ludzi , a ja zaczynam gromadzić środki na następne skoki.
Dzieci zobaczyły radość i zachwyt Bartka. Odwożę cała rodzinę na Stadion Olimpijski gdzie właśnie trwają Onkoigrzyska. Dzieci i rodzice otaczają mnie wianuszkiem i pada tysiące pytań.
Acha..... wirus robi swoje- zaraża podniebnym szaleństwem.....
Wita nas Pani Profesor Chybicka. spełnia się moje malutkie marzenie,zeby poznać ją osobiście. Długo rozmawiamy. Pani profesor ogląda film i zdjęcia Bartka. W wypowiedzi telewizyjnej powie ,że taka adrenalina jest dzieciom potrzebna.
Znajomi, którzy nas widzieli w TVP - mówią do mnie " te! Pozytywna Adrenalina -"
Cała idea nagle nabiera wyraźnego sensu . Nawet sceptycy widząc buzię Bartka zmieniają zdanie
Wiem ! potrzebuję pieniędzy na następne skoki dla dzieciaków.
2009-07-22
KLINIKA NA BUJWIDA
ogłoszenie
W marcu zaczynam pomagać Klinice na ul. Bujwida we Wrocławiu. Klinika Tarnsplantacji Szpiku Hematologii i Onkologii Dziecięcej. Początkowo jest to zbiórka środków higienicznych i zabawek.
Oceniam ,ze to jednak za mało. Tym dzieciakom potrzeba czegoś szczególnego...
Pierwsze skojarzenie to ....oczywiście Anioły z Chmur.
Dzwonię do Pilotów i teraz ja zarazam pomysłem. Zabierzmy dzieci pod chmury!
w Klinice wieszam ogłoszenie.Przez miesiąc wisi bez odzewu, az wreszcie pojawia się 12 letni Bartek.
Jego rodzice wyrażają zgodę. Ustalamy date skoku - 6 czerwca 2009
2009-07-21
Do Trzech razy sztuka.... październik 2008
Jesień- prawie koniec sezonu. Gazeta z wywiadem trafia do aptek w całej Polsce. Przywożę ją na lotnisko.Lecimy dziś znowu pod chmury.Ziemia rozebrała się ze swoich zielonych sukienek. Myślę,ze bedzie zupełnie inaczej.
Lecimy znowu w klarowne niebo. Chyba tych chmur się nie doczekam. Pod nami zalew Mietków- wygląda jak kacza sadzawka, a przecież plywają na nim na deskach.
Po szczegółowym instruktażu - pilot mówi,ze teraz NAPRAWDE sama mam otworzyc spadochron.
Tak strasznie przezywam to zadanie,ze kiedy w końcu widzę przed oczyma jego ręce- coś blokuje czas. Wykonuję ruch i..........dramatyczne sekundy kiedy wspólnie pędzimy w dół z prędkością 220 km/ h wydają się wiecznościa.
Hej Robercie! dziękuję ,ze zachowałeś zimną krew. Otworzyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Trzeci raz oceniam jako najpięknieszy - strach, emocje, wiodoki , satysfakcja, swiadomość,
Ten sport to 2 w jednym: ekspresja -pęd ,szum, niebezpieczeństwo, adrenalina i przeciwnie Majestatyczne spadanie- ciszy , która nastaje po otwarciu czaszy nie da opisać.
To tak jakby bolid Kubicy połaczyć z ptakiem.
Wszystkich dookoła namawiam na to przeżycie i większość wznosi oczy do nieba. Wcale nie po to ,zeby oglądać chmury.
Stuknięta? Nieeeeeeeeeeeeeeee zarażona i raczej nieuleczalna