2009-08-22
Koniec konkursu początek przygody
Opis
Zbliża się koniec konkursu. Dzięki niemu stało się naprawdę dużo dobrych rzeczy. Jeszcze miesiąc temu nawet nie pomyślałabym o zakładaniu Fundacji. Mój głęboki ukłon w stronę organizatora.
Mogę śmiało powiedzieć , że dzięki Ibupromowi zrodziła się wspaniała inicjatywa i bez względu na to, które miejsce zajmiemy "Zielone Anioły " będą działać.
Moja "adrenalina " cudów nie zdziałała, ale wiem, że pomogła tej wspaniałej ósemce dzieciaków- i stwierdzam , że warto było!!!. Pozdrawiam was z tej stronki - Moje Kochane Super Ktosie!
Chciałabym podziękować wszystkim , którzy głosowali na mnie w tym konkursie.
Po moim niespodziewanym rozstaniu z Polską Grupą Farmaceutyczną , wspomogły mnie wszystkie firmy farmaceutyczne w Polsce. Wiem, bo sporo Przedstawicieli rozsyłalo informacje o blogu do pracowników swojej firmy. Nadal od wielu mam deklarację pomocy na rzecz dzieci.
Wspomogli przyjaciele, znajomi ,sąsiedzi, byli współpracownicy z PGF i cała moja wspaniała rodzina.
Szczególne podziękowania dla portali : http://www.wiadomosci24.pl/ , http://www.nagrzyby.pl/
Macie taką oglądalność w sieci, ze nie było z wami trudno o dodatkowe głosy.
Dziękuję wszystkim , którzy adres mojego profilu zamieścili na swojej stronie, blogu czy też forum. Wystarczy teraz wpisać w przeglądarkę "Pozytywna Adrenalina" i wszystko jasne!
Specjalne podziękowania dla Pani Profesor Alicji Chybickiej. Od samego początku była życzliwie nastawiona do mojego pomysłu. To świadczy również o jej otwartości i wspaniałej intuicji medycznej. W wywiadzie dla TVP po skoku Bartka powiedziała "tym dzieciom tego potrzeba". Ze swojego ogromnie zajętego terminarza wygospodarowała specjalnie dla nas - jeden dzień - niedziela 20 września 2009. W tym dniu polecą pod chmury nastepne dzieci, a my zrobimy wszystko, żeby namówic Panią Profesor, aby podążyła w ich ślady . Idzie nam to z oporem , ale poprosimy Zielone Anioły - może coś poradzą. Dziękuję również pracownikom Kliniki pomocnym w organizowaniu każdej mojej akcji.
Kolejny usmiech pod adresem wszystkich ze Strefy Spadochronowej http://www.olimpic-skydive.pl
Mirosławice Bez was nie byłoby zabawy.
Dużo pomógł nam tajemniczy opiekun profilu na nk "Sympatycy skoków spadochronowych" http://nasza-klasa.pl/profile/11969484 Kimkolwiek jest , to dzięki niemu informacja o konkursie dotarła do innych stref. Nie ukrywam, że liczę na ogólnopolską współpracę .
Wreszcie podziękowania dla Jacka Heliasza http://www.heliaszfoto.pl/Beta/Portal/Jacek_Heliasz.html
za działania dotychczasowe , ale również za deklarację profesjonalego fotoreportażu na spotkaniu wrześniowym.
Wszystkim artystycznym duszom, które krążą wokół nas i mają niesamowite pomysły również dziekuję.
Powstało konto pocztowe pozytywnaadrena@onet.eu jeśli ktoś nas zechciałby wspomóc w jakikolwiek sposób to proszę o kontakt.
Składam też podziękowania mojej konkurencji , która przez prawie miesiąc odkrywała swoje pasje i wspólnie podążała do celu.
Ela
2009-08-20
FUNdacja zielone anioły bedzie spełniać marzenia
takie anioła dostanie każdy , kto nam pomoże...
Ten konkurs skupił wokół "pozytywnej adrenaliny" wielu ludzi dobrej woli, ludzi życzliwych, ludzi chętnych do przyłączenia się do naszej akcji. Odezwały się inne firmy eventowe, które zaproponowały,ze pomogą wtedy, gdy sezon spadochronowy się skończy . Możemy wywoływać uśmiech na buzi małych i duzych pacjentów na wszystkie dostepne sposoby.
Gdzie człowiek nie może, tam Zielonego Anioła pośle.....
Zapadła decyzja ze powstanie FUNDACJA "ZIELONE ANIOŁY"
2009-08-18
Jeszcze raz Natalia - tym razem z mamą
Srebrna Natalia z Ojcem Tandemem nad Ostrowem
„Przełam się w końcu i zacznij marzyć” – to słowa piosenki, którymi na pewno można określić skok ze spadochronem. To przedsięwzięcie wymaga grama odwagi, szczypty szaleństwa i kilku ton dobrego humoru. Początek, zaraz po wyskoczeniu, gdy człowiek jest zależny tylko od sił grawitacji, to pełna nirwana – zero problemów, zmartwień, czy choroby. To tak, jakby teraźniejszość pozostała gdzieś na dole. Przyjemny wiatr smaga po twarzy, a skoczek jest oszołomiony wspaniałymi i niezapomnianymi widokami, no a te chmury na których siedzą anioły… To jest dopiero coś! To co z Ziemi wydaje się nieosiągalne, tu jest na wyciągnięcie ręki. Ludzie od zawsze marzyli, żeby być jak ptaki. Teraz jest to możliwe! Być jak ptak! Spełnić marzenie ludzkości! Po otwarciu spadochronu to nie koniec atrakcji. Karuzela w powietrzu, zwroty w prawo, w lewo i niesamowite przyspieszenie. Zdrowotna adrenalina na 100% gwarantowana!
Pozytywnie nakręcona skokiem
Natalia
To wszystko rozegrało się tak szybko, że nie wiedziałam, co o tym myśleć. Natalia dowiedziała się w piątek, że w niedzielę będzie skakać. Kiedyś pytałyśmy lekarzy o zgodę, ale teraz nie było nawet czasu żeby ich powiadomić powtórnie. No i Natalia jest pełnoletnia! Weekend był pochmurny i deszczowy. Poddawałam pod wątpliwość skok Natalii. Był trzy razy odkładany. Co miało stanąć na przeszkodzie, żeby odłożyć go czwarty raz?! Ale stanęły Zielone Anioły Pani Eli. W niedzielę również padało. Telefony :odkładamy skok na inną godzinę, przyjedźcie później. Gdzieś około południa dzwoni kolejny – proszę przyjechać, będziemy skakać! Gdy przyjechaliśmy na miejsce, pogoda, jak za dotknięciem czarodziejskiej pałeczki, dała Natalii prezent w postaci pięknego słońca. Wszystko tak dobrze się złożyło. Czas, pogoda i miejsce. Mogę powiedzieć, że po skoku Natalia była najszczęśliwszą osobą na świecie.
Szczęśliwa radością własnego dziecka
Barbara Tołsty
2009-08-17
Piszą o moich dzieciakach w gazetach!
Panorama Oleśnicka z dn.12-18 sierpnia 2009
Na zdjęciu gazeta, a w niej artykuł o "mojej "Madzi - dostałam na pamiątkę. :)
To jedna z tych chwil, kiedy czuć, że podana ponad miesiąc temu "dawka adrenaliny" nadal działa...
2009-08-15
RETROSPEKCJA - wracamy na chwilę do Pauliny
podanie ręki przy TAKIEJ prędkości wcale nie jest łatwe
Brawo Przemku! Nie dość, że robisz piękne zdjęcia i filmy, to jeszcze umieszczasz je w takim miejscu, że mogą podziwiać je inni.
Zobaczcie koniecznie:
http://vimeo.com/6063964
Profesjonalizm Jacka połączony z dużą dawką humoru też robi wrażenie.
Ciekawe czy wszyscy zdają sobie sprawę, że "miny " Pauliny wynikają z OGROMNEJ prędkości z jaką się spada?
220 km/godz. przez całą minutę!
Prawie jak Kubica... tylko w tym przypadku PRAWIE nie robi więszej różnicy.:)))
i jeszcze raz dla przypomnienia film Ady:
http://vimeo.com/5597349
2009-08-13
Bartek szósty z sześciu 11.07.2009
Właśnie takie widoki podziwiał Bartek. Prawda, że piękne?
Bartek leci z Krzysztofem znanym na lotnisku jako " Ojciec Tandem". Taki przydomek wcale nie zależy od wieku. Wśród Tandem-pilotów strefy OLIMPIC SKYDIVE Krzysztof ma na swoim koncie najwięcej skoków. To co robi nie może być nudne, bo gdyby tak było , to czy chciałoby mu się wyskoczyć po raz 3259?
Bartek przed skokiem:
"Na początku kiedy wiedziałem, że będę skakał byłem pełen entuzjazmu i zapału. W miarę upływu czasu, perspektywa skoku wydała mi się całkiem zwyczajna. Natomiast teraz utwierdzam się w kojącym przekonaniu, że uczestniczę w przedsięwzięciu niezwykłym. Obecnie odczuwam strach, ale nie taki straszny... raczej delikatny niepokój. Pani Ela pisała, że kto się nie boi ten nie skoczy. Więc wolę się bać, ale tak z przymrużeniem oka.
Po skoku:
"Skok był niesamowity. Warto czasami spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość z góry. Wbrew pozorom - to, co niepokojące - wyda się nam małe i niegroźne. Może w ten sposób trzeba patrzeć na chorobę. Moje pierwsze zdanie po wylądowaniu: "Życie jest piękne!". To wszystko wyjaśnia".
link do zdjęć Bartka wykonanych przez Sławka Króla:
http://picasaweb.google.com/adrenalinaela/Bartosz11072009?feat=directlinkMama Bartka:
"Samolot. Skok, spadochron się otwiera, szybują. Doznania matki - niesamowite! Bartek stwierdził, że tam – w górze – otaczająca nas rzeczywistość wydaje się niegroźna, trudności błahe. Podniebnym Aniołem jest z pewnością pani Ela, której dziękuję za lek do wielokrotnego stosowania. Dziękuje również wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego niezwykłego przedsięwzięcia!"
Dziękuję Pani Janino, ale hm... sprawdzalam w lustrze - nie mam skrzydeł i jeszcze nie zielenieję.
Narazie nic z tego mojego "anielstwa ' nie będzie... Trzeba nadal stąpać twardo po ziemi.
A nasze Zielone Anioły niech nas wspomagają.:))
2009-08-11
zapomniany link do zdjęc Darii
W okularach Krawca widać sylwetkę Pinia z kamerą na kasku
Jakiś zielony chochlik schował w poprzednim wpisie link do zdjęć - szkoda, bo widok warkocza w chmurach wart jest naszej uwagi.
Zapraszam do oglądania:
http://picasaweb.google.com/adrenalinaela/Daria11072009?feat=directlink
W okularach Krawca odbija się ręka Darii , ale jak sie dobrze przyjrzeć jest tam również sylwetka Pinia kamerzysty - widac mu nawet kamerę na kasku.
Chyba, że to Zielony Anioł z przekrzywioną aureolą? Jak sądzicie?